Mam zamiar podzielić się z tobą prostym ćwiczeniem, które przywraca spokój ducha i pozwala świadomie cieszyć się użytkowaniem komputera. Nazwałem je „Teafullness” i stało się ono stałym punktem programu stosowanym w terapiach przez terapeutów z którymi współpracowałem. Nazywa się Tea-fullness, bo masz zamiar w pełni wypić herbatę, nie używając nawykowego umysłu, tak jak zwykle, ale z pełną koncentracją i świadomością tego co robisz. To jak, zaczynamy?

Musisz zrobić sobie herbatę (może to być każdy inny ciepły napój) i trochę poczekać, żeby nie poparzyć się od gorąca. Kiedy herbata będzie gotowa dopicia, weź kubek delikatnie w obie ręce, jak coś bardzo drogiego i bliskiego dla ciebie. W tym czasie oddychaj głęboko i skup się na ciepłu kubka w rękach, a następnie powróć do swojego naturalnego oddechu. Staraj się pozostawać w spokoju i nie myśleć o innych rzeczach – teraz istniejesz tylko ty i herbata. Jeśli herbata jest ciągle zbyt gorąca, musisz być ostrożny i cierpliwy. Poczekaj, aż temperatura będzie idealna aby się nią delektować, wciąż oddychając głęboko.

Następnie uchwyć filiżankę i powoli przybliż ją do ust. Zrób to, skupiając się na swoim oddechu i starając się poczuć w pełni aromat herbaty. Możesz zamknąć oczy, aby inne zmysły były bardziej wyraziste. Zrób głęboki wdech i wydech. Po nim, weź mały łyk herbaty i spróbuj skupić się w pełni na jego smaku i cieple. Po zrobieniu łyku, weź kolejny głęboki, spokojny wydech. Możesz to powtarzać tak długo jak chcesz, ja zwykle robię trzy lub cztery łyki, a gdy czuję się uspokojon i odświeżony przechodzę do innych zajęć. To dobra metoda, na początku twojej pracy przy komputerze, albo jako sposób reakcji na zapalniki.

Dajcie znać jakie było doświadczenia po zrobieniu tego ćwiczenia!